bo fajnie jest być pod kreską...

2010-01-25 09:56:02

Kiedy w niedziele na zebraniu offców poszły promoty i demoty mocno mnie zastanowił klucz ich wręczania. Dzisiaj jednak przeczytałam oficjalny post na forumie i przeczucia okazały się trafne. Na tyle trafne, że wyjaśniły mi nawet czemu ruszyłam aliantkę z lvlem. Wszak trzeba mieć coś w zapasie, żeby nie czuć się wiecznym przegranym. Nawet jeśli to, że uczestniczyło się w jakimś wyścigu wychodzi dopiero post factum. Na swoje usprawiedliwienie mogę podać jedynie to, że się starałam naprawdę. A wyszło jak zwykle :)

Może dlatego tak się uparłam wczoraj zebrać całą kasę na nowy pierścionek? W końcu nic tak nie działa na humor kobiety jak nowa biżuteria :P

skomentuj (0)


Strona główna